-Dobra - powiedziałam - przynajmniej droga nie będzie się dłużyć.
Chłopcy spojrzeli na mnie z wyrzutem.
- pff - mruknął Lou- dla Mandy jesteśmy tylko do umilania czasu ?!- krzyknął oburzony i udał obrażonego.
-Nie, Lou, nie - powiedziałam ,rzuciłam mu się na szyję i pocałowałam w policzek.
-No , jeśli tak masz mnie przepraszać , to powinienem częściej się obrażać - powiedział uśmiechnięty już Louis.
-Nas też obraziłaś - powiedział nasz bad boy i nadstawił policzek wyczekująco.
Podeszłam do Zayn'a przytuliłam i musnęłam policzek. Potem przeprosiłam jeszcze Niall'a , Liam'a i Harry'ego.
-To się nazywa wykorzystywanie. - mruknęła Em - zrobiliście to celowo.
- Co zrobiliśmy celowo ?- Zayn udał głupiego.
- Gdyby Mandy was nie przeprosiła jak należy , miałaby wyrzuty sumienia - zaśmiała się
- Oni są mądrzejsi niż nam się wydaje.- powiedziałam , na co chłopcy rzucili się na mnie, a biedny Niall zakrztusił się jedzonym właśnie Twix'em.
-Oj , dobra żartowałam - krzyknęłam , próbując wyrwać się Liam'owi .
- Dobra , będziemy wspaniałomyślni i wybaczymy ci - powiedział skromnie Harry i wyszczerzył zęby.
Byliśmy już blisko miejsca mojego zamieszkania. Z chłopakami czas szybko leciał. Przy nich nie dało się nudzić.
Doszliśmy pod dom Em , ta pożegnała się ze mną i chłopakami. Gdy przytulała Nialla chłopak coś gadał jej na ucho, a wtedy Emily zarumieniła się.
Przyszedł czas na mnie. Uściskałam każdego po kolei.
-To kiedy się widzimy ? - zapytał Harry
-Napiszę - odpowiedziałam , bo nie byłam pewna czy rodzice nie odwalą jakiegoś szlabanu, za to że nie wróciłam na noc.
- Dobra to na razie. - Chłopcy pomachali mi i oddalili się.
Ja wzięłam głęboki wdech i weszłam do domu.
- No wróciłaś już - krzyknęła mama kiedy tylko minęłam próg- tak się o ciebie martwiłam !
-Zostałam u chłopaków na noc, bo zasnęłam na filmie - powiedziałam nieco zdenerwowana.
- Wiesz że nie lubię cię karać , ale musisz ponieść konsekwencje. Jutro nigdzie nie wychodzisz - powiedziała mama i jak gdyby nigdy nic zapytała czy coś zjem.
Tak właściwie to moja mama jest całkiem spoko, i zazwyczaj mnie nie kara, ale od kąd rodzice się rozwiedli, czasem nie daje sobie rady , i daje mi szlabany, nie mając już siły mi tłumaczyć , co jest dobre a co złe.
Rozumiem ją. Napisałam do Harry'ego że juto nigdzie nie mogę iść , i podreptałam do kuchni .
* Z perspektywy Harry'ego *
Wracaliśmy do naszego domu, rozmawiając o ostatnim wieczorze.
- Niall , jak tam u Em ? - zagadnąłem
- Ehm - blondyn zamrugał nerwowo - nie wiem o czym mówisz.
- A o tym że i wieczorem, i dziś rano wlepiałeś w nią ślepia jak ciele w malowane wrota. - powiedziałem a chłopaki zaśmiali się .
- To ty mi powiedz co tam u Mandy ! - odpowiedział złośliwie blondyn
- Dobra , nie ważne - mruknąłem .
- Widzę że mamy w zespole dwóch zakochańców - powiedział dość głośno Liam , na co ja wraz z Niall'em posłaliśmy mu zabójcze spojrzenia . - Zmieńmy temat - dodał a ja już go nie słuchałem . Do stałem sms-a od Mandy , że juro nie może do nas przyjść. Miałem już plan, w który musiałem wtajemniczyć chłopaków.
-----------------------------------------------
Nie podoba mi się.
<3

Kocham tego blogaa !
OdpowiedzUsuńJuż czekam na kolejny rozdział :]
jaa ! :D
OdpowiedzUsuńczekam na następny ;p
uwielbiam tego bloga , !!!! on jest niesamowity < 3 ♥
OdpowiedzUsuńuhuhuhuh ♥
OdpowiedzUsuńdla mnie miodzio xx
To że ci się nie podoba jest nie ważne . Ważne że mi się podoba ;)
OdpowiedzUsuń